wtorek, 18 września 2012

Rozdział 1.

Harry wstawaj ! - usłyszałem głos mamy dochodzący z dołu.  Niechętnie zwlekłem się z łóżka wziąłem z szawki jakąś bieliznę , rurki i koszulę . Spojrzałem na zegarek , dochodziło wpółdo ósmej . Chwilę później dotarło do mnie która godzina. Podbiegłem do łazienki , wziąłem szybki prysznic i zbiegłem na dół o mało co nie zabijając się na schodach . Pierwsze co poszłem do kuchni. I co zobaczyłem ? Tak , siedział tam Niall razem z moją mamą jadł tosty , jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało ,  wziąłem tosta do ręki poszedłem na górę po Plecak .  Wparowałem do pokoju jak burza zarzuciłem plecak na ramię i chwilę później byłem już na dole . Wychodziliśmy już z Niall'em z domu gdy mama krzyknęła ,, 2 śniadanie" . Irlandczyk tylko się wyszczerzył i wrócił do domu , ja nie byłem głodny więc zaczekałem na schodkach , ku memu zdziwieni podeszła do mnie Lisa , nie wiedziałem czego ona chciała , przecież była z Zayn'em . Spytała czy na kogoś czekam , powiedziałem jej że czekam na Niall'a bo ten wrócił się po kanapki do mojej mamy , zachowaliśmy się jak bracia , znaliśmy się od piaskownicy mieszkał dwa domy dalej i zawsze rano wstawał więc było to normalne że zanim ja wstałem on już siedział u mnie z dobre pół godziny , mamie wcale to nie przeszkadzało , właściwie to ona zaproponowała mu codzienne poranne odwiedziny .,, Harry ty żyjesz ? " Wyrwała mnie z zamyślenia, ,,Żyje , żyje" powiedziałem , a ona się uśmiechnęła nie wiem czemu ale mi się to spodobało. Spojrzała tak namiętnie aż mi się słabo zrobiło . Co ja sobie myślałem była zajęta , ale wyjątkowa , ciągnęło mnie do niej jak psa do kiełbasy (Huehue :D). Wiedziałem że nie moge zrobić tego Zayn'owi dlatego udawałem że jej nie lubie i nie chciałem z nią gadać bo przy pierwszej lepszej okazji pocałowałbym ją nie zważając na to czy Zayn jest w pobliżu czy nie . Najchętniej teraz bym to zrobił ale Niall zaraz miał się pojawić . ,,Przygotowałeś już Pokój ? " , nie wiedziałem o co jej chodzi ,,Jaki pokój ? " . Harry , głuptasie dzisiaj przyjeżdża ten chłopak z wymiany miał zamieszkać u Ciebie ! " ,, Ach tak , całkiem o tym zapomniałem ale myślę że mojaja mama się wszystkim zajęła. " . ,,To dobrze . Niall idzie , mogłabym pójść z wami ? " niechętnie się zgodziłem , bałem się nie będę mógł nad sobą zapanować i powiem coś czego będę później żałował ale cóż nie mogłem jej odmówić . Podrodze rozmawialiśmy o tym kolesiu co miał przyjechać , byłem ciekawy ale jednocześnie wkurzony co pomyślą sobie ludzie ze szkoły , wsumie co mi tam ludzie . Najważnijsze żeby dało się z nim porozmawiać i zaprzyjaźnić , wkońcu miał być u nas aż miesiąc. Na lekcjach nie mogłem się skupić całyczas myślałem nad tym jaki on będzie , jeszcze tylko dwie lekcje i go poznam . Zastanawiałam się jaki on będzie , śmieszny , tchórzliwy , ładny , brzydki ? Ciekawiło mnie właściwie wszystko co było na jego temat . Kogo , właśnie nie wiedziałam nawet jak miał na imie . Jeszcze trochę i ostatnia lekcja przed  poznaniem owego chłopaka . Wparowałem do klasy pierwszy , zajęłem swoje ulubione miejsce z tyłu sali , przy oknie. Przedostawające się przez szybę promienie słoneczne delikatnie ogrzewały moją twarz , źranice stopniowo powiększały się i zmniejszały . Drzwi od sali uchyliły się pod kątem 90 stopni , drzwiach stanął nasz wychowawca , rozglądając się po klasie wyraźnie czegoś szukał , uśmiechnął się na mój widok po czym pewnym krokiem wkroczył do sali. Chłopak stanął w drzwiach a ja uśmiechnąłem się cwaniacko.


Siemka ! ;D No to jest pierwszy beznadziejny rozdział :D Jak już się pewnie domyślacie opowiadano będzie o Larrym. Wiem że nie wyszedł za dobrze bo ogółem nie miał tak wyjść. ;c Wyobrażałam sobie go trochę inaczej ale cóż , wyszedł jak wyszedł. Taki króciutki bo nie wiem czy wam się spodoba i wgl. więc jeśli chcecie żebym pisała dalej musicie mi to powiedzieć :D Czekam na komentarze o ile ktoś zajrzy. Mam nadzieje że do następnego <33